Opublikowano
8.02.2010
oprac. Wydział Informacji Antykorupcyjnej DP CBA
Waszyngton. HSBC broni się przed zarzutami
stawianymi bankom w związku z wnioskami
zawartymi w opublikowanym przez amerykański
Senat raporcie, który jest ostrą krytyką
swobodnego stosowania przez banki środków
przeciwdziałających praniu
pieniędzy.
W raporcie, jako jeden z ewidentnych
przykładów na niedoskonałość systemu
wskazano relacje banku HSBC z synową
gabońskiego dyktatora Omara Bongo. Pani
Bongo, która według dokumentacji posiadanej
przez bank, była nigdzie niezatrudnioną
gospodynią domową, miała otrzymywać
przelewy na wysokie kwoty od pewnej firmy z
siedzibą w jednym z krajów Beneluxu. Ta
sytuacja wskazuje, że pani Bongo, będąca
bliską krewną wysokiego urzędnika
państwowego, nie została prawidłowo
zidentyfikowana przez bank. Konsekwencją
tego faktu był brak zastosowania wobec niej
odpowiednio szczegółowych sprawdzeń.
Ustalenia raportu wskazują, że amerykańskie
instytucje finansowe stały się znacznie
bardziej czujne w wyniku wydarzeń z 2001
roku oraz przyjęcia Ustawy PATRIOT Act
(Provide Appropriate Tools Required to
Intercept and Obstruct Terrorism),
dotyczącej regulacji kwestii walki z
terroryzmem. Jednocześnie jednak senacka
podkomisja podnosi ostrą krytykę banków,
powołując się na liczne luki w sektorze
bankowości prywatnej.
Źródła: independent.co.uk (7.02.2010),
bloomberg.com (4.02.2010)
Zobacz też
Raport Senatu: USA wciąż pralnią
pieniędzy